Czarni Konserwatyści Amerykańscy sprzeciwiający się ruchowi Black Lives Matter.

Wstęp. 

Przyznaje, że do napisania tego artykuliku przyczyniły się dyskusje, które obserwuję na wielu forach internetowych. Temat rasizmu pojawia się regularnie i wywołuje bardzo duże emocje.

Generalizacja wielu osób jaką widzę w różnych dyskusjach na forach internetowych jest szokująca. Brak wiedzy i zwyczajny plaski rasizm wzajemnie się uzupełniają i nie maja nic wspólnego z walka z szaleństwem politycznej poprawności. Termin „plaski” zapożyczyłem od sformułowania „plaski antysemityzm” autorstwa osoby, której czytelnikom tej strony nie musze przedstawiać. Polski „rasizm” jest sztuczny. Niestety nasz kraj nie jest przyjazny dla własnych obywateli i wielu emigruje. Afrykanie szukający łatwiejszego życia wybierają Europe Zachodnią. Polscy Czarni to w 90 procentach ludzie, którzy przyjechali tu na studia i zostali. Mówimy o specyficznej bardzo nielicznej mniejszości ludzi z wyksztalceniem uniwersyteckim. To są ludzie urodzeni w względnie zamożnych i uprzywilejowanych środowiskach, bo nie każdego w dalekiej Afryce stać na kupno biletu do Polski, utrzymanie, itd. To nie są ludzie, którzy w ramach walki z „niesprawiedliwością rasową “w czasie „pokojowych demonstracji” zdemolują sklepy jak to ma miejsce w Stanach Zjednoczonych.

Polska nigdy nie była mocarstwem kolonialnym. Nie popełnialiśmy żadnego ludobójstwa na czarnym kontynencie jak „narody cywilizowane” takie jak Francuzi, Anglicy, Belgowie, Holendrzy, Portugalczycy, Hiszpanie. Nie musimy za nic przepraszać. Wręcz przeciwnie. W czasach, gdy idea abolicjonistyczna była wymysłem garstki idealistów Polacy tacy jak Tadeusz Kościuszko ze swoim czarnym adiutantem dawali przykład zwyklej ludzkiej przyzwoitości. Wyjątkowo My Polacy nie musieliśmy udowadniać swojej wyższości narodom uważanym za podlegle. 

Jednym z najciekawszych rozdziałów polskiej historii jest grupa legionistów, która w wyniku cynicznej polityki Napoleona Bonaparte znalazła się w dalekim Santo Domingo w celu tłumienia powstania niewolników. W czasie, gdy my Polacy nie mieliśmy własnego państwa grupa ledwo piśmiennych wyzwoleńców i niewolników dosłownie kijami i kamieniami wywalczyła sobie niepodległość i ograła trzy największe potęgi kolonialne. To oczywiście uproszczenie historyczne, aczkolwiek historia tej walki jest naprawdę fascynująca. Zaplątani przez własną głupotę i naiwność Polacy nie widzieli nic chwalebnego w mordowaniu ludzi. To sprawiło, że pierwsza czarna konstytucja na świecie gwarantowała Polakom prawo pobytu na wyspie. Ewenement w historii świata. Warto to podkreślać. 

Mam nadzieje, że to będzie jeden z serii artykułów na temat konserwatywnych Czarnych Amerykanów odważnie walczących z szaleństwem poprawności politycznej i ruchem Black Lives Matter. Byłem zaskoczony ilością tych działaczy o ciekawych życiorysach i bardzo interesującej formie wyrażania „niepoprawnych” poglądów. Wiem, że Państwo też będziecie zdziwieni. Są to politycy, działacze społeczni, youtuberzy, szeryfowie, policjanci, vlogerzy, artyści itd. Warto ich przedstawić polskiej publiczności. Pokazać, że wiele z tych osób myśli zdroworozsądkowo, zaś wiele z tych wypowiedzi brzmi wyjątkowo zgodnie z opiniami zdrowo myślących Polaków. Warto pokazać, że w wojnie ideologicznej, w która niestety nas wmieszano, mamy sojuszników po drugiej stronie teoretycznej barykady. Warto wspierać takie osoby, nawet jeżeli te wsparcie jest symboliczne.

Zanim zacznę prezentacje tych niepokornych Afroamerykanów (łącznie z tymi, którzy kpią z terminu Afroamerykanin), muszę uprzedzić czytelników, że nigdy nie byłem w Stanach Zjednoczonych. Jak większość z was wiedzę czerpię z seriali, kina, TV, mediów i Internetu. Jak tam naprawdę jest, tego naprawdę nie wiemy. Możemy tylko zgadywać. 

Musze zaznaczyć tez, że nigdy nie ukrywałem, że mam słabość do pięknych murzynek. Jestem Afrykanofilem od czasów bardzo wczesnego dzieciństwa. Osoby nieprzychylne mogą mi zarzucić brak obiektywizmu z tego powodu. Poniekąd to prawda. Niestety jedyną Amerykankę, która znalem osobiście jest … cóż za zbieg okoliczności… czarna. (Musimy rozróżnić czarnych obywateli z USA od Afrykanów. 90% z nich to potomkowie niewolników z XVIII i XIX wieku. To ludzie, którzy z wyjątkiem koloru skóry nie maja nic wspólnego z Afryka. Większość z nich nigdy nie opuściła terenu Stanów Zjednoczonych.)

Jedyna Amerykanka, która znalem to businesswoman z bardzo ciekawym życiorysem. Pochodzi z Kalifornii. Wygrała konkurs Miss Szkoły średniej by potem… wstąpić do Amerykańskich Sil Lotniczych i służyć przez piec lat na Alasce. Po przejściu do rezerwy wyemigrowała do Francji co było jej marzeniem. Opanowała perfekcyjnie język. Ostatecznie osiadła w Londynie.  Fakt, że służyła w amerykańskiej armii sprawiał, że w jej towarzystwie czułem się bezpiecznie. Jestem pewien, że ta kobieta na wszelkie przejawy rasizmu czy zwyczajnego chamskiego zachowania odpowiedziałaby jak na amerykańskiego żołnierza przystało. Lepiej nie sprawdzać.

W Amerykańskiej Armii jest dużo Afroamerykanów o konserwatywnych poglądach. Konserwatyzm amerykański bardzo się różni od polskiej wersji. Jest to temat na odrębny artykuł czy też dyskusje. Warto zaznaczyć, że czarni żołnierze i nie tylko oni zadają kłam rzekomej dyskryminacji czy systemowemu rasizmowi. Są zwyczajnie wyciszani przez główne media… gdzie o dziwo w kierownictwie czarnych nie ma.

Nie możemy zaprzeczać, że Stany Zjednoczone nie zawsze traktowały swoich obywateli uczciwie. To były bardzo wredne szykany i morderstwa. A nawet wykonywanie wyroków śmierci na dzieciach po sfingowanych procesach. Coś, co się nigdy w nowożytnej historii Polski nie wydarzyło. Drugą połowę lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku można uznać za przełom. To było 50/40 lat temu! W historii świata nie jest to odległa przeszłość, ale to już jest historia, a my przecież żyjemy tu i teraz. 

Czarni Konserwatyści nie maja łatwego życia. Uważam, że jeżeli chcemy wygrać wojnę o zdrowy rozsądek musimy propagować ich wypowiedzi. Czarna osobę ciężko oskarżyć a antyczarny rasizm.

 I w tym szaleństwie jest metoda. Wystarczy ich cytować. Bez „płaskich” obelg.

 

CDN.